Portret Rodzinny

(Rozciągam się w swetrze, nienaturalnie przytłoczony mruczeniem wnętrza swojego.)
Najchętniej zakopałbym się pod muślinowo nieistniejącą kołdrą, z czerwonym kubkiem czerwonej herbaty, z zaczerwienionym nosem i zaczerwienionymi oczami. I czerwono tworzyłbym w głowie swoją wyobraźnię, późno kładąc się spać.

„Dziwka to artysta, który sprzedaje swoją duszę, przyjmując za swoje dzieła pieniądze lub narkotyki.”