Miesiąc: Lipiec 2012

Hania i Paweł …

Hania i Paweł. Sesja narzeczeńska.
Fotografowanie Pawła( swoją drogą – nie lada wyzwanie ;)), uświadomiło mi bardzo ważną rzecz.
Znam mnóstwo ludzi, którzy na widok aparatu chowają przysłowiowo głowy w piasek – ale nigdy nie zastanawiałem się nad głębszym znaczeniem słów „Bo brzydko wyjdę…”.
I tak mnie natchnęło, że skoro osoba „brzydko wychodząca na zdjęciach”, na sam widok aparatu krzywi ryjek, to siłą rzeczy nie może dobrze wyjść na zdjęciu – a wystarczy przez chwilę w spokoju popatrzeć w obiektyw, nic nie mówić, nie mrugać. I tyle – zdjęcie gotowe 😉
Paweł należy właśnie do tych osób, które w trakcie zdjęć strasznie dużo mówią – na szczęście udało się i na zdjęciach poniżej wcale nie widać, żeby było tak jak napisałem 😉
Z resztą, Hania skutecznie zamykała Mu buzię …

I mały bonusik, który obiecałem Pawłowi – czarny pasek na oczach rodem z programów policyjnych 😉
Do zobaczenia za dwa tygodnie na Waszym ślubie !!! 🙂

Nikodem II, Nikodem III i Pasiasta pidżama …

Nikodem II d90 umarł.
Umarł na atak kawałeczka migawki, który umiejętnie, oderwawszy się od reszty kurtyny, opadł na matrycę przesłaniając jej cały świat.
No i nastały czasy Nikodema III – zaszczyt kopnął pasiastą pidżamę, bo została sfotografowana nowym cudem jako pierwsza.
Człowiek na zdjęciach zupełnie przypadkowy. Zaczepił mnie na ulicy, pytając o jakieś drobne … 😉

Szalone Fotografki w trakcie plenerów ślubnych …

Plener ślubny w pełnym słońcu i dość wysokiej temperaturze nie jest dobrym pomysłem.
Wszelkie muchy, muszki i inne robaczki po zobaczeniu bieli sukni ślubnej osiągają apogeum swojej złośliwości. Można je znaleźć wszędzie! Nawet w butach panny młodej.
Czasami jednak w napiętym grafiku pary młodej (napiętym pomimo, że mija już tydzień od zaślubin), pomiędzy odwiedzinami rodziny, przyjaciół i wypijaniu wódki weselnej, która jakimś cudem ostała się po weselu 😉 nie da się wygospodarować chwili na kilka zdjęć w czasie, jaki byśmy sobie życzyli – najlepiej wieczorem, przy miękkim świetle, chłodniejszym wietrze i innych sprzyjających warunkach. Dlatego pozostała nam godzina w południe, z ciężkim powietrzem, parnością i klejącymi się do twarzy muszkami 🙂
Więcej zdjęć Katarzyny i Marka wkrótce w Strefie Ślubu.
A tymczasem zapraszam do objerzenia kilku kadrów Szalonej Fotografki – kuzynki Kasi, która porwane rajstopy i rozmazany makijaż nosi zawsze i wszędzie 😉