Miesiąc: Luty 2020

projekt 365 – podsumowanie siódmego tygodnia

Zdjęcie 43. „Źrenice”

Patrzymy pod nogi, żeby zobaczyć więcej. Albo po prostu widzieć.

Zdjęcie 44. „Inne plamy”

Dzień, w którym nawet moja kawa miała inne plany plamy na życie.

Zdjęcie 45. „Walentynki”

Każdy znajdzie swoją połówkę. Panowie ze zdjęcia najwyraźniej znaleźli dwie.

Zdjęcie 46.

Nati na rozgrzanym parapecie swojej wyobraźni.

Zdjęcie 47.

Sopot.

Zdjęcie 48.

Sypialnia z widokiem. Prawie sztuka mocnego prl’u w ramie.

Zdjęcie 49. 

Dzień kota był. Spóźnione życzenia.

Projekt 365 – podsumowanie szóstego tygodnia

Tydzień szósty.

Oblepiony z każdej strony ostrym zapaleniem górnych dróg oddechowych, który w tajemniczych okolicznościach atakuje oskrzela. I ja osobiście bardzo nie lubię, ale tak zostałem polubiony, że paskudztwo nie chce zniknąć.

Ale bronię się rękami, nogami i antybiotykiem.

 

Zdjęcie 36. „Kilka sztuk!”

Sopot. Poddasze. Wieczór z niedosytem, bo w połowie trzeba wyjść. Ale dobrze klei się masę solną wymieszaną z papierem, żeby porobić coś innego, niż tylko pić alkohole wysokoprocentowe.

 

Zdjęcie 37. „Czego się lampisz?”

Lampa ze sklejki, patrzyła w kącie przy okazji odwiedzin jakiegoś opuszczonego miejsca. Dałem drugie życie, jak widać bardzo fotogeniczne.

 

Zdjęcie 38. 

Już tak jest, że jak się nad tym morzem mieszka to za rzadko się nad nim bywa. I tak jest ze mną. Ale poszlajane – czasami musi być poszlajane, żeby głowę odpowiednio wywietrzyć.

 

Zdjęcie 39.

Na tym zdjęciu pogodziłem się z blendą.

 

Zdjęcie 40. „Torcik wedlowski”

„Zróbmy na te urodziny taki mały uroczy torcik przekładany kremem. Wiesz… taki równiutki, elegancki i pyszny…” Ale kilka butelek wina później:

 

Zdjęcie 41. „Mieszała z mopem”

Piękne podwórko na tyłach sopockiej kamienicy. Bardzo lubię takie podwórka, bo kojarzą mi się z dzieciństwem spędzonym na Górnym Śląsku. Tylko śmiechu się wtedy odbijało w tych betonowych ścianach…

 

Zdjęcie 42. Bez tytułu.

Krzywa cisza między maską, a twarzą…

Projekt 365 – podsumowanie piątego tygodnia

Zdjęcie 29. „Łysy” Autoportret.

Początek kolejnego tygodnia projektu 365 zdjęć zaczynam w środę. W połowie tygodnia z samego rana witam kurwamaćjapierdolizm uroczysty szeroko rozsiany po całym mieszkaniu i łypiący na mnie mrużąco z każdej zakurzonej szafki swoimi rozszerzonymi źrenicami. Ale wiesz… kawa w przepastnym wiaderku zazwyczaj stawia na nogi bardzo szybko jednocześnie przestawiając tryb myślenia na bardziej spokojny i leniwy… człowiek wtedy wśród celebracji tej aromatycznej chwili smuży się między własnymi myślami chwytając tylko te, które rzeczywiście przynoszą trochę przyjemności.

Zdjęcie 30. „Gdynia”.

Zdjęcie 31. „Trasa Kaszubska” Gdynia

Zdjęcie 32. „Mama”

Zdjęcie 33.

Zdjęcie 34.

Zdjęcie 35. „Czesław zaniepokojony o poranku”