Menu
Portrety / Różności

A ja grzebię sobie w odmętach dysków twardych

Przez niejasności wypowiedzi, gdzieś pomiędzy tym wszystkim, bawimy się w dobrych ludzi. W dobrych i niesamowitych.
I umierać można na różne sposoby, więc można też bawić się w umieranie. Ktoś wie, jak umierają ptaki?

Odgrzewam stare kotleciki fotograficzne, które w odmętach mojego twardego dysku – wyglądają teraz zupełnie inaczej, niż kiedyś.
Mamy grudzień – Gdynia tak zasypana śniegiem, że ledwo dziś do pracy autobusem dojechałem.
Kierowca musiał wyjść i odśnieżać koło przystanku, bo podjechać nie mógł 😉