Czarnobiałe i Sopockie …

Pomiędzy alegorami jakimiś. Czy coś.
Uniwersalny czas jest pozytywny – najbardziej ten przyszły, rozkładający się szeroko w czternaście dni Wolnego, obfitujące w dużą ilość fotografii naumyślnej.
Bezczelne popłenianie sztuki zaczyna się boleśnie.
Pobudki o piątej rano, z roztrzepanymi głowami ukrytymi w chmurach można być już wielkim artystą.
Ręcę milczące w kieszeniach, głośny dym i stukoty serca.

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.