Menu
Portrety

Do trzech razy i … Dorota?

Wiosna w tym roku jeszcze się nie rozkręciła, kapryśna jakaś – niby trochę słońca, a jednocześnie zimno.

Z Dorotą widzieliśmy się w życiu trzy razy.
Po pierwszym spotkaniu, przy okazji urodzinowej imprezy naszej wspólnej koleżanki, podejrzewam, że oboje pamiętaliśmy siebie jak przez mgłę 😉
W trakcie drugiego spotkania – udało nam się nawet porozmawiać i wówczas bezczelnie zaproponowałem zdjęcia.
Trzecie miało miejsce dzisiaj – Dostojewski mówił „(…) po śmiechu można poznać ludzi, i jeśli przy pierwszym spotkaniu śmiech kogoś zupełnie nieznajomego spodoba się wam, śmiało twierdźcie, że to człowiek dobry.”, więc przedstawiam Dorotę, bardzo dobrego człowieka 😉