Dworek w Wierzchucinie

Fascynujący jest człowiek typu patałach-cipa.
Najpierw pozwoli Ci taki parę zdjęć porobić, a kiedy już zaparkujesz samochód i znikniesz w odmętach fotograficznej ekstazy (między budynkami z aparatem) – dzwoni po szefa, bo w tajemniczych okolicznościach zniknąłeś i najpewniej coś kradniesz ze środka. I blokuje Ci samochód, żebyś czasem nie uciekł z zabytkowym oknem na plecach, czy przed chwilą co wyrwaną ze ściany umywalką. Chryste …
Równie fascynujący jest człowiek typu szef-patałach-cipa.
Bo przyjedzie taki (najpewniej oderwany od intensywnego spożywania obiadów, bo to godzina popołudniowa przecież) z naburmuszoną miną i policją straszy. Że niby co mi policja zrobi? Że niby teren prywatny i najście? Teren nie opisany jako prywatny, brama otwarta na ościerz, dwór zabytkowy, patałach-cipa pozwolił – to o co chodzi szefowi-patałachowi-cipie?
Ludzie tego typu doprowadzają do szewskiej pasji, takich powinno się gwałcić, mordować, gwałcić ich zwłoki, a potem rzucać kotom na pożarcie (z całym szacunkiem dla kotów).

Spokojnego tygodnia!

11 Comments Dworek w Wierzchucinie

  1. zulaw 18 marca 2012 at

    Hahahah, patałach-cipa, ale ciśnienie umie człowiekowi podnieść;

    no to jak, ile zabytkowych okien wyniosłeś pod połami kurtki, a akta jakieś wytargałeś? 😉

    Reply
  2. TRF 14 marca 2012 at

    aaaaa no i foto lat 😉

    Reply
  3. TRF 14 marca 2012 at

    ja lubię bardzo te sterty papierów, te poddasze z uginającymi się półkami od ów sterty, ale jak czasami oglądam takie zdjęcia właśnie to się nazywa urban-coś-tam, to czasami porazą mnie selekcja, a właściwie jej brak, już mi się po jakimś czasie nudzi.

    ale i tak bardzo lubię.

    ale historyjka o patałacho-cipach mnie uratowała 🙂

    Reply
  4. Iss 14 marca 2012 at

    ”Ludzie tego typu doprowadzają do szewskiej pasji, takich powinno się gwałcić, mordować, gwałcić ich zwłoki, a potem rzucać kotom na pożarcie (z całym szacunkiem dla kotów). ”
    Boję się Ciebie 😮

    Reply
  5. mkyo 13 marca 2012 at

    o mammmuniu, ale bym stamtąd skarbów powynosiła!

    Reply
  6. Anna eM. 12 marca 2012 at

    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!
    Jaki, qrwa, kaloryfer we wzorki!!! I to archiwum czy co… Dlaczego mnie tam nie było?! I jak dobrze, że mnie tam nie było, bo bym zeszła ze strachu. A w ogóle to dworek należał do spółki jakiejś – już ma pojedynczego właściciela?

    Reply
  7. folje 12 marca 2012 at

    ej, wiesz co, piotruśka?
    tęsknię za Twoimi 'innymi' zdjęciami. bez opuszczonych miejsc, bez aktów w opuszczonych miejscach etc.
    🙂

    Reply
    1. Zbigniew "Piotr" Piotrowski 12 marca 2012 at

      Co znaczy „inne” ? Inne niż opuszczone? Sezon na takie foty, ciepło 😛 Po za tym zdarzały się inne ostatnio 🙂

      Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.