Menu
Opuszczone

Dworek w Wierzchucinie

Fascynujący jest człowiek typu patałach-cipa.
Najpierw pozwoli Ci taki parę zdjęć porobić, a kiedy już zaparkujesz samochód i znikniesz w odmętach fotograficznej ekstazy (między budynkami z aparatem) – dzwoni po szefa, bo w tajemniczych okolicznościach zniknąłeś i najpewniej coś kradniesz ze środka. I blokuje Ci samochód, żebyś czasem nie uciekł z zabytkowym oknem na plecach, czy przed chwilą co wyrwaną ze ściany umywalką. Chryste …
Równie fascynujący jest człowiek typu szef-patałach-cipa.
Bo przyjedzie taki (najpewniej oderwany od intensywnego spożywania obiadów, bo to godzina popołudniowa przecież) z naburmuszoną miną i policją straszy. Że niby co mi policja zrobi? Że niby teren prywatny i najście? Teren nie opisany jako prywatny, brama otwarta na ościerz, dwór zabytkowy, patałach-cipa pozwolił – to o co chodzi szefowi-patałachowi-cipie?
Ludzie tego typu doprowadzają do szewskiej pasji, takich powinno się gwałcić, mordować, gwałcić ich zwłoki, a potem rzucać kotom na pożarcie (z całym szacunkiem dla kotów).

Spokojnego tygodnia!