Første dag i Norge / Pierwszy dzień w Norwegii / Dolina Regndalen

_DSC6155 kopia

Poinstruowany doświadczeniem współtowarzyszy (wszak nie mam absolutnie żadnego doświadczenia w łażeniu po górach) ubieram się lekko i wsiadamy w samochód, żeby po przejechaniu paru kilometrów zaparkować u podnóża Regndal. Ale zanim dojeżdżamy to siedząc na tylnym siedzeniu samochodu moje oczy czasami wydają się z siebie wieloskalowe pomruki zadowolenia na widoki zza okna. Cyborgowy Konkubent jakby uszami czytał te moje oczy i co parę kilometrów zatrzymuje się, żebym mógł wysiąść i fotografować i fotografować i fotografowaaać !

_DSC6159 kopia

_DSC6101 kopia

_DSC6104 kopia

_DSC6106 kopia

_DSC6113 kopia

_DSC6115 kopia

_DSC6116 kopia

_DSC6122 kopia

_DSC6129 kopia

_DSC6146 kopia

_DSC6157 kopia

Tak się stało, że jakimś cudem nie padało i wejście było znośne.
Sama wedrówka do doliny momentami po pionowych ścianach, ale że uparte ze mnie bydlę zasuwam z zaciśniętymi zębami próbując nie myśleć o towarzyszących zadyszkach w ilości grubo przekraczającej moją dzienną normę zadyszek. Pełznę, a współtowarzysze szeroko uśmiechając się kłamią, że jak na pierwszy raz w górach świetnie sobie radzę. I, że są pod wrażeniem ;)
Etui ze statywem, nazywane już teraz kołczanem sprawiedliwości, jest dzielnie dzierżone przez Cyborgowego Konkubenta. I w sumie dobrze, że chłopak taki uczynny, bo gdybym niósł osobiście to wtedy wchodziłbym po skałach na czworaka albo jakimś krokiem posuwiście dziwacznie nieodpowiednim czy coś ;) Zasuwamy. Z aparatem wiszącym u szyi trochę wolniej idę, bo tyle piękna wokół, że migawka sama się rwie. Gdzieś w międzyczasie gubię muszlę oczną i okrutnie nadwyrężam kolano, ale po ponad godzinnej wspinaczce jesteśmy!
Dolina deszczowa. Lodowiec Regndalsbreen.
Perła wśród dolin Sunnmøre.
Jak na tamtą chwilę miałem wrażenie, że jedno z najpiękniejszych miejsc jakie kiedykolwiek widziałem w życiu! Choć tak naprawdę widziałem niewiele ;)

_DSC6180 kopia

_DSC6192 kopia

_DSC6194 kopia

_DSC6202 kopia

_DSC6213 kopia

_DSC6226 kopia

_DSC6228 kopia

_DSC6231 kopia

_DSC6322 kopia

_DSC6239 kopia

_DSC6241 kopia

_DSC6242 kopia

_DSC6248 kopia

_DSC6250 kopia

_DSC6253 kopia

_DSC6257 kopia

_DSC6265 kopia

_DSC6267 kopia

_DSC6270 kopia

_DSC6271 kopia

_DSC6274 kopia

_DSC6276 kopia

_DSC6279 kopia

_DSC6284 kopia

_DSC6314 kopia

I już wracając z czołówką zainstalowaną na spoconym łbie, klnąc cicho na popieprzone kolano, leząc w półmroku po śliskich skałach nawet nie myślę o wyciąganiu aparatu. Ale widok na miejscowości Sykkylven i Velledalen wydają się być takimi wisienkami na torcie tego dnia, że nie wiele myśląc po raz ostatni wyciągam tego wieczoru statyw z kołczanu sprawiedliwości i pstrykam dwa ostatnie zdjęcia.

_DSC6325 kopia

_DSC6324 kopia

5 Comments Første dag i Norge / Pierwszy dzień w Norwegii / Dolina Regndalen

  1. Hermiona 26 października 2014 at

    Wyborne wyczucie smaku. Otwieram usta w niemym zdziwieniu i chłonę przyjemność oczyma…

    Reply
  2. Daniel W. 25 października 2014 at

    Piękne! Szczególnie ta dolina światła na ostatnim zdjęciu! Piotrograf mistrz!

    Reply
  3. Kornatka 25 października 2014 at

    Pięknie po prostu! A zdjęcia drzew i mchu przypomina zaległe w lesie poroże ;)

    Reply
  4. ruda ania 25 października 2014 at

    te ostatnie zdjecie jest piekne ;-) jakby ktos jechal przez miasto z pochodniami;-) co to za kamienie na fotce liczac od dolu 16 ?

    Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.