Zbigniew "Piotr" Piotrowski
Menu
menu
_DSC7135 kopia

Z tym swoim lękiem wysokości wsiadam w samolot do Norwegii.
I choć statystycznie najmniej katastrof na niebie to lecę z przeświadczeniem, że podczas startu zginę na zator płucny. Albo chociaż w uszach z ciśnienia coś wybuchnie. Niestety – całego i zdrowego (lotniczo-samolotowo rozdziewiczonego) odbiera mnie Cyborg Anitex wraz ze swym konkubentem na lotnisku w Alesund. I już jadąc w samochodzie do Sykkylven przyklejony do szyby niczym jamochłon, chłonę wszystko co widzę. Chłonę intensywnie i prawie krztuszę się z nadmiaru piękności 😉
Więc pierwszy dzień w Norwegii – pierwszy dzień zwiedzania, włóczęgostwa i łażenia.
Piątek.
Bo czwartek był bardzo polski i niefotograficzny – zakrapiany polskim Krupnikiem z wolnocłowego i objadany ciastem OREO.
Więc piątek. Budzę się sam w Cyborgowym Domu i szybko podnoszę roletę ledwie jeszcze na oczy widząc, żeby upewnić się, że naprawdę tu jestem. I, że nie przyśnił mi się ten widok z okna.

_DSC5980 kopia

Lekko odziany wypełzam i wbijam w najbliższy las.
Jeszcze oszołomiony całokształtem zachwycony jestem nawet drzewami. A Po oswojeniu się z pierwszymi pozdrowieniami mijających mnie norweżek, już sam nawet łeb zadzieram i mrużąc oczy do słońca ochoczo wołam „Hei!”. Z irracjonalnym lękiem, że zza krzaków wyskoczy jakiś biały niedźwiedź i opierdoli mnie na oczach tych norweżek, które tak się uśmiechają na mój widok 😉

_DSC5984 kopia _DSC5987 kopia _DSC5988 kopia _DSC5990 kopia _DSC5991 kopia _DSC5992 kopia _DSC5995 kopia _DSC6001 kopia _DSC6005 kopia _DSC6007 kopia _DSC6010 kopia _DSC6013 kopia _DSC6017 kopia _DSC6018 kopia _DSC6019 kopia _DSC6021 kopia _DSC6031 kopia _DSC6033 kopia _DSC6040 kopia

Mając jeszcze sporo czasu do przymostowego spotkania z Cyborgiem Anitexem, więc niespiesznie gubię się w uliczkach Sykkylven.

_DSC6064 kopia _DSC6067 kopia _DSC6070 kopia _DSC6046 kopia _DSC6047 kopia _DSC6049 kopia _DSC6050 kopia _DSC6052 kopia _DSC6057 kopia _DSC6060 kopia

A dzień się jeszcze nie skończył… !

  1. Boże! Jak tam pięknie! Aż się rozmarzyłam 😉 Taka cisza i spokój bije z Twoich zdjęć…

    • Cisza i spokój to dobre określenie – bardzo rzadko widziałem ludzi w Sykkylven, bo wszyscy jak na porządnych obywateli przystało w pracy siedzą z rana 😉

  2. Przezajebiaszcze widoki!

    • Ty poczekaj na resztę – tu jest jeszcze spokojnie 😉

  3. absolutnie przepiekne widoki;-) zakochac sie idzie .co za bogactwo natury 😉 ech

    • Bogactwo dopiero będzie! 😉

Comments are closed.