Geo

Przy pierwszej skrytce towarzyszyło mi całe mnóstwo pozytywnych emocji.
Przy drugiej miałem niepowtarzalną okazję pomoczyć stopy, prawie nie oddychać z racji małej ilości tlenu, zedrzeć logo z plecaka i walnąć się kilka razy w głowę. Po za tym nie czuję dolnych kończyn, pozycja nogi-zgięte-w-pół-tułów-prostopadły-do-wyżej-wymienionych nie jest najwygodnieszją pozycją do przejścia trzech kilometrów w gdyńskich kanałach. Zaintrygowanych odsyłam TU.

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.