Menu
Portrety

Grand Hotel, cztery sukienki i Le

Okazuje się, że mój drewniany angielski nie jest taki zły – można się dogadać, a nawet jeśli jakieś słówka, (przez tryliony lat nieużywania tego języka) gdzieś pouciekały to można „dopokazać” i dzięki temu w kadrze pojawiają się takie cuda 😉
Na zdjęciach, pochodząca z Wietnamu, Le.
Kto zgadnie ile lat ma to dziewczę? 😉