Menu

Izolacja

Covid. Izolacja. 10 dni. 10 zdjęć. Codziennik, covidowy pamiętnik…

Przyczłapało, usiadło na przeciwko, drąży dziurę w klatce piersiowej. Wciska palce pod żebra myśląc, że oboje się przy tym dobrze bawimy. Pewnie szarpałoby za włosy, gdybym jako takie na tym łbie posiadał.

Kurestwo.

Kurestwo kładzie mnie bezsilnego na kilka dni do łóżka, w którym nagle sypiam w porach dziwnych nawet jak na mnie – wszyscy wiedzą, że snu nie odmawiam i czasami gdzie nie usiądę tam śpię, ale to co dzieje się z moim organizmem ostatnio przechodzi ludzkie pojęcia. Ale jak się okazuje, po paru dniach jest na tyle stabilnie, że znajduje czas na to żeby się nudzić… i kiedy wszystkie kwiaty w mieszkaniu są podlane, zaległe filmy obejrzane, a plecy zaczynają gnić od leżenia – nikonowski towarzysz wychyla łeb z torby fotograficznej i oboje czujemy, że spożytkujemy ten czas siedzenia w domu na dupie jakoś kreatywnie…