Menu
Portrety

Katarzyna przystankowa

Szklarnia Nikodemowa jakiś czas temu powiększyła się o koleżankę Sigmę, która swoją obecnością wyparła z torby fotograficznej legendarnego już i zakurzonego, kitowego 18-55. Na dobrą sprawę oto pierwsze zdjęcie w pełnym świetle dziennym (wcześniej brak czasu, a po ciemku na dworzu to mi się nie chce). Jutro zapowiada się istne szaleństwo fotograficzne – po zakupieniu systemu mocowania teł, tła w kolorze szarym i blendy, która będzie odbijała światło z lampy błyskowej rozpoczynam szerszą zabawę w domowym studio. Może nie super ekstra, ale generalnie nie przepadam za sztucznym światłem, a z kolei pogoda za oknem nie zachęca do używania tego podwórkowo zastanego. Czy coś.
Sigmę pokochałem miłością od pierwszego kadru 🙂

About Author

(...)urodziłem się w tych fajnych czasach, gdzie brak szerokiego dostępu do świata wirtualnego i innych internetów sprawił, iż moje dzieciństwo pełne było siniaków, obtarć, połamanych kończyn i powybijanych zębów, do domu wracało się z szerokim uśmiechem po zmroku, a najlepszą bronią podczas podwórkowych zabaw w wojnę była kupa na patyku! ... więcej