Zbigniew "Piotr" Piotrowski
Menu
menu

Spontanicznie nieokiełznane niechlujstwo. Nazywasz się szeptem, krzykiem i potem niczym.
Za zimno jest, palce marzną w rękawiczkach, stopy w butach, serca w piersiach.

Fish-eye smakuje mi wyśmienicie.

Previous