Zbigniew "Piotr" Piotrowski
Menu
menu
untitled-0075

Dzień absolutnie stworzony do picia niezliczonej ilości kaw, czytania niezliczonej ilości książek i słuchania niezliczonej ilości zaległej, odkrytej w tamtym tygodniu, muzyki.
Jest dużo planów, kalendarz pęka w szwach i podobno Nowy Jork stoi otworem (dla wtajemniczonych, żeby się uśmiechnęli na samą myśl).
Zaległe filmy też czekają, zaległe zdjęcia i kolejne w dniach następnych. I tak w kółko przez najbliższy czas.
Jesień – niby czas artystów. Cholernie lubię ten stan 🙂

untitled-0090 untitled-0202 untitled-0083 untitled-0237 untitled-0218 untitled-0273 untitled-0253 untitled-0154 untitled-0167
  1. Fantastyczne fotki i zgrany z nimi wpis 🙂

Comments are closed.