Menu
Portrety

… Że niby bez tytułu

Najpierw, w tajemniczych okolicznościach, umarł mi transfer na serwerze.
I z racji tych wspomnianych tajemniczych, to do tej pory nie mam pojęcia dlaczego i jakim prawem.
Przeniosłem wszystko piętro wyżej, serwer bez limitów i muszę ogarnąć tylko galerie, bo mi się miniatury rozkraczyły w galeriach.
I pomijając całą akcję zabaw z phpMyAdmin i innymi kosmicznymi rzeczami – należę do bardzo spokojnych ludzi 🙂
Tyle.
I śnieg spadł. Bardzo dużo śniegu.

Ps / Byłbym wdzięczny za informacje dotyczące problemów z moją stroną 🙂