Opuszczony peron PKP i współtowarzyszące

Ostatnio chłonę całym sobą takie miejsca. Albo one pochłaniają mnie.
W każdym bądź razie w jakiś przedziwny i tajemniczy sposób współegzystujemy.
Lubię taki stan.
I w nabliższym czasie nie zamierzam tego zmieniać.

Towarzyszył Paweł. Miałem napisać o nim coś głupiego, ale tym razem sobie daruję.
Z drugiej strony, uśmiech psychopaty z zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi na jego twarzy mówi sam za siebie 😉

9 Comments Opuszczony peron PKP i współtowarzyszące

  1. wystawaczynnacaladobe 30 listopada 2011 at

    o, paweł od mojego ulubionego dresu, ale miło 🙂

    Reply
    1. Zbigniew "Piotr" Piotrowski 1 grudnia 2011 at

      Dres dresem … ale co na to Paweł? 😀

      Reply
  2. Isabel :P 30 listopada 2011 at

    no dwa niżej niż ta moja wanna leżą te Twoje skarpetki :D:P

    boszz ile tam było ptaków (tych których się boje!- gołęęęębi :))) dobrze że żaden Cię nie opkupkał :)))))

    Reply
    1. Zbigniew "Piotr" Piotrowski 30 listopada 2011 at

      Ej … Jak się można bać gołębi? o.O'
      Po za tym te skarpetki stoją, a nie leżą 😛 😀

      Reply
      1. Isabel :P 1 grudnia 2011 at

        no stoją stoją bo już są tygodniówkami 😉

        ano najwidoczniej można się bać gołębi 🙁
        i co z tego 🙁 każdy ma jakieś czułe punkty :P:P

        Reply
  3. Isabel :P 30 listopada 2011 at

    ”Butli z tlenem nie należy dotykać rękami tłustymi” ciekawostka 😀 ile można się dowiedzieć chodząc po takich opuszczonych miejscach :))

    normalnie ahh i ehh 😛

    i nie wybaczę Ci tego że poszliście tam beze mnie 😛

    wchodziliście na dach?:)

    Reply
    1. Zbigniew "Piotr" Piotrowski 30 listopada 2011 at

      No prawda, dla mnie też ahh i ehh.
      Wybaczysz, bo skrycie mnie kochasz, a tym których się kocha – wybacza się wszystko ! ;D
      Na dach nie właziliśmy, żeby za bardzo na siebie uwagi nie zwracać 😉

      Reply
      1. Isabel :P 30 listopada 2011 at

        jak skrycie? , przecież oboje wiemy że się kochamy ;| i ja tego nie ukrywam przed nikim tak jak Ty ;(:P
        i już Ci wybaczyłam…. ale żeby mi to był przed ostatni raz!!:P

        a te skarpetki na zdjęciu wyglądają mi na Twoje zeszło tygodniówki 😀

        Reply
        1. Zbigniew "Piotr" Piotrowski 30 listopada 2011 at

          Miłości Ty Moja !
          W oczętach Twych pięknych Ci się popier … poprzestawiało. Gdzie Ty tam skarpetki widzisz? 😀
          A z kolei wanna wygląda jakbyś piętnaście minut temu z niej wyszła 😉 😛

          Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.