Trawka

Wbijam się w plastry ulicy, pomarańczowym światłem w żyłach i cichym pojękiwaniem, które przecież przechodzi po pierwszych dwóch kilometrach. Follow

Kopytko

Dziś zdecydowanie jestem jeleniem. Leżącym fragmentarycznie*, posiekanym, rozpieprzonym wewnętrznie i z powyrywanymi kończynami, którymi tuż ...

Świńskie przemyślenia

Kuźnice. Zielony Szlak. Plecak, woda, aparat i tak naprawdę mam wrażenie, że do szczęścia absolutnego więcej nie potrzeba. Wdrapując się w stronę ...

Dalsnibba, Norwegia

Mam lęk wysokości – wszyscy to wiedzą. W nieskrajnych przypadkach objawia się on perliście spoconym czołem, rozbieganym wzrokiem i ...

Gdynia po południu…

Dużo chodzisz. Dużo chodzenia wspomaga złożone procesy myślowe – nawet jeśli wiatr smaga po pysku wyjątkowo mocno, nie masz za bardzo gdzie ...