Pałac hrabiny Marion Dönhoff, Kwitajny

untitled-0770

Taka niespodzianka. Bo…

Nie miałem pojęcia, jadąc na plener zorganizowany przez TSF, że po pierwsze: trafimy w miejsce opuszczone (zaplanowane najwyraźniej ku moim zachwyconym wyłupiaście oczom ;)), a po drugie, że zainteresuje się na tyle samą miejscowością, iż zacznę grzebać w odmętach internetów coby odkryć też tę hrabinę kwitajnowską.
W zasadzie już sam tytuł „hrabina” przywodzi mi na myśl blichtry, bogactwa, różne pochodne układające się w złote zęby i loki na głowie na trzy metry w stronę sufitu.
A tu taki zgrzyt – hrabina Marion – żadnych pięknych sukien, przejażdżek konnych w bogato zdobionym powozie czy spacerów po oranżerii zarejestrowanych w spowolnionym tempie na potrzeby hrabinomiękkiego wizerunku (rodem z baśni, wiecie … że sobie siedzi taka na ślicznym krześle i czytając poezję pięknie wygląda czy jakoś tak) – dziennikarka, pisarka, współwydawca tygodnika Die Zeit i co ciekawe, pomimo niemieckiego pochodzenia, działaczka antyhitlerowska – wyczytałem, że nawet uczestniczyła w nieudanym zamachu na życie Adolfa Hitlera.
Właścicielka Kwitajn – więc zapewne budynków PGR również :)

untitled-0773

untitled-0817

untitled-0811

untitled-0815

untitled-0791

untitled-0790

untitled-0783

untitled-0784

untitled-1038

untitled-0849

untitled-0852

untitled-0853

untitled-0857

untitled-0860

untitled-0868

untitled-0876

untitled-0934

untitled-0940

untitled-0903

untitled-0908

untitled-0911

untitled-0917

untitled-0920

untitled-0881

untitled-0890

untitled-0887

untitled-0889

untitled-0879

untitled-0995

untitled-0996

untitled-1004

untitled-1009

untitled-1013

untitled-1016

untitled-1029

untitled-1036

untitled-1039

untitled-1040

untitled-1045

untitled-1056

untitled-1051

untitled-1054

untitled-1057

untitled-1059

untitled-1074

untitled-1085

untitled-1088

untitled-1090

untitled-1111

untitled-1114

untitled-1120

untitled-0950

untitled-0956

untitled-0957

untitled-0960

untitled-0965

untitled-0970

untitled-0974

untitled-0992

I jeszcze sympatyczny lokales napotkany pod pałacem:

untitled-0806

Być może większość z was zdawała sobie sprawę z istnienia hrabiny Marion Dönhoff – ja jestem strasznym ignorantem jeśli chodzi o historię.
I tłumaczę to tak, że temat wpada mi do głowy i tam zostaje, dopiero wtedy, kiedy mnie zainteresuje.
No straszne, ale co zrobić? Dobrze mi z tym – po za tym człowiek uczy się całe życie ;)

1 Comment Pałac hrabiny Marion Dönhoff, Kwitajny

  1. Kornatka 15 lipca 2014 at

    Boże, jak tam pięknie! :3

    Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.