Pałac rodu von Dönhoff, Drogosze

_DSC4085 kopia

Weekend ten należał do dosyć ciężkich.
Po suto podlanym procentami piątkowym wieczorze w towarzystwie rodziny, sobotni ból ćmił się po kątach głowy. Drgnął mocniej w momencie ujrzenia cudu znajdującego się na powyższym zdjęciu (znak na wiejskiej drodze z informacją, że „pałac rodu von Dönhoff” w trakcie rodzinnej wycieczki i spontaniczny skręt w lewo, bo może opuszczone?), apogeum osiągnął, gdy Starsza Pani Pilnująca wpuściła do środka – z radości i niedowierzania ciśnienie mi strasznie skoczyło do góry, więc ból łba był absolutnie masakryczny – ledwo idąc trzaskałem te zdjęcia w biegu i trochę jakby na odpierdol – z tego bólu to nawet specjalnie nie mogłem głowy wyżej zadrzeć, żeby mocniej się rozejrzeć. Kadry jakby też bolesne – ciężko mi się myślało. A w samochodowym schowku takie śliczne opakowanie z tabletkami przeciwbólowymi… :)

_DSC4105 kopia

_DSC4096 kopia

_DSC4093 kopia

_DSC4121 kopia

6 Comments Pałac rodu von Dönhoff, Drogosze

  1. Daniel W. 7 września 2014 at

    Panie Rysiu! Rób Pan częściej te wpisy, jest co czytać i ogląda! ;)

    Reply
    1. piotrograf 7 września 2014 at

      Wiesiu Ukochany – robię co w mocy mej, pomimo że z przeziębienia ostatnio słabo na oczy widzę! ;)

      Reply
      1. Daniel W. 7 września 2014 at

        Przeziębienie? Wyczuwam ogromny brak alkoholu w organizmie! Rysiu no co Ty!

        Reply
        1. piotrograf 7 września 2014 at

          Mam absolutny zakaz spożycia jakichkolwiek procentów – psychiatra zabronił! ;)

          Reply
          1. Daniel W. 7 września 2014 at

            Zmień lekarza, ten Cię oszukuje :))))))
            Świat jest taki pięknyyyy :)))

            Reply
    2. Kasiek 28 września 2014 at

      Popieram przedmówcę!!
      Rysiu wiecej wpisów !!

      Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.