Zbigniew "Piotr" Piotrowski
Menu
menu

Po wdrapaniu się po sześciu tysiącach dziewięćset dwudziestu trzech tysiącach miliardach schodów docieramy na plac zamkowy.

_DSC0491 _DSC0488

… z widokiem, jeśli się nie mylę, na dachy Małej Strany.

_DSC0506 _DSC0505 _DSC0485 _DSC0493 _DSC0500 _DSC0509 _DSC0510 _DSC0512 _DSC0514 _DSC0517 _DSC0502

Krótka przerwa na papierosa. Wciśnięci w jakiś kąt puszczamy dym nosem i w milczeniu podziwiamy to, co wydarzyło się na zdjęciu poniżej. Podziwiamy nie rozumiejąc, oczywiście 😉

_DSC0528

Absolutnie fenomenalna Katedra Świętych Wita, Wacława i Wojciecha!!!
Oczywiście, żeby wejść dużo bardziej w katedrę trzeba zapłacić – a jakże! I to taki łączony bilet trzeba kupić (bo na samo zwiedzanie katedry się nie da, gdyż pewnie wyszłoby za tanio), ale z racji ogólnej ignorancji na wszelkie rzeźby świętych i mniej świętych władających kiedyś Czechami znajdujących się w głębi katedry – nie płacimy i podziwiamy darmowo kręcąc się w obszernym fragmencie katedry, gdzie idealnie można było sfotografować interesujące części wyżej wymienionej.

_DSC0519 _DSC0531 _DSC0523 _DSC0533 _DSC0554 _DSC0542 _DSC0543 _DSC0548 _DSC0549 _DSC0572 _DSC0573 _DSC0574 _DSC0577 _DSC0532 _DSC0534 _DSC0535 _DSC0538 _DSC0557 _DSC0563 _DSC0569 _DSC0568 _DSC0586 _DSC0584 _DSC0593 _DSC0581 _DSC0583 _DSC0588 _DSC0607 _DSC0597 _DSC0601 _DSC0604 _DSC0609 _DSC0614 _DSC0619 _DSC0661

No i most. Słynny most Karola…
Sypiący się, brudny i… nie powiem… piękny w swojej specyficznej brzydocie.
Nie muszę chyba nikomu wspominać, jak bardzo krew zalewała mój i tak już zmęczony organizm na widok tych wszystkich ludzi pełzających tu i ówdzie… a w szczególności przed obiektywem i w najmniej odpowiednim momencie? Że już nawet nie będę wspominał jak bardzo serce moje skradły jebane nieestetyczne straganiki z pamiątkami osadzone dosłownie przy najbardziej fotogenicznych fragmentach mostu…
Ale to NIC…
Miałem pełne prawo cichutko używać najpiękniejszych słów polskich pod nosem i ukradkiem w stronę tłumu – wszak już pół dnia nogi niosły po uliczkach Pragi, wolnym krokiem doskwierał też głód a i zapas wepchniętej rano kofeiny na Hlavní Nádraží ubożał z każdą chwilą…

_DSC0660 _DSC0651 _DSC0623 _DSC0637 _DSC0634 _DSC0648 _DSC0631 _DSC0650 _DSC0638 _DSC0618 _DSC0645 _DSC0620 _DSC0627

Więc zacisnąwszy ząbki (ależ ja jestem hipokrytą, będąc jednym z turystów, narzekam własnie na nich!) drepcę sobie z aparatem tuż przy twarzy przekonany, że absolutnie nic mi już nie będzie psuło nadwątlonego humoru i wtedy pojawia się ON!
Człowiek w NIEBIESKIM BALERONIE SPLENDORU (nie rozumiejących odsyłam: tu).
Już tylko pozostaje mi parsknięcie… 😉

_DSC0625

Dosyć intensywnie macam Jasia Nepomucena… Macam trzy razy na wszelki wypadek, żeby życzenie się spełniło.

_DSC0642

I resztę też macam, bo macają wszyscy 😉

_DSC0630 _DSC0629

I kiedy dzień chyli się ku końcowi, siedząc nad kuflami z czeskim piwem dochodzimy do jednego wniosku: w Pradze wszędzie trzeba dojść pod górę, po schodach i na około, I to na raz 😉

10928711_10205447808049719_870986265_n kopia