Menu

Dziś pozwalam sobie nie myśleć.
Wypijam kilka szklanek herbaty, potem kawę z kardamonem i uśmiecham się przeciągle na myśl o bardziej zaawanasowanym wieczorze, niż w tej chwili. Muzyka – przydałaby mi się opcja wytnij/wklej którą mógłbym stosować na samym sobie, powklejałbym się w kilka zwizualizowanych utworów, a tak tylko siedzę wgapiony maślanym spojrzeniem, przecierając oczy z subtelnego zmęczenia.

/Prywatnie wstaje o trzynastej, biorę prysznic i wkurwiony na swoje wszystkie dokumenty, dochodzę do wniosku, że nastało pomieszanie z pogubieniem, przeplatane z poplątaniem