Zbigniew "Piotr" Piotrowski
Menu
menu
_DSC7295 _DSC7290

Stało się.
Ostatni dzień zwiedzania. Ostatni dzień pobytu omijam, gdyż spędziłem go na szybkim pakowaniu i jeździe w stronę lotniska.
I z przykrościami małymi, że lada moment nastąpi smutny powrót do rzeczywistości, zawodowych obowiązków i innych rzeczy, które na ten moment wydawały mi się absolutnie straszne.
Wracam do lasu, w który wpełzłem oniemiały dnia pierwszego – z informacji od Anitexa wynikało, że jeśli minę miejsce do którego doszedłem za pierwszym razem i pomęczę się trochę pod górę znajdę wzgórze z wodospadem, hyttami i fajnym widokiem na Sykkylven. Zasuwam zatem …

_DSC7240 _DSC7165 _DSC7173 _DSC7178 _DSC7179 _DSC7180 _DSC7181 _DSC7185 _DSC7192 _DSC7193 _DSC7199 _DSC7200 _DSC7202 _DSC7206 _DSC7214 _DSC7215 _DSC7221 _DSC7231 _DSC7239 _DSC7270 _DSC7244 _DSC7246 _DSC7258 _DSC7260 _DSC7266

Szybki powrót do Cyborgowych Włości i śmigamy w trójkę na prom do Ålesund, żeby zobaczyć miasto.

_DSC7298 _DSC7304 _DSC7313 _DSC7300

Ålesund – portowe miasto handlowe położone na zachodnim wybrzeżu Norwegii, nad Störfjordem, region Møre og Romsdal. Położone na półwyspie i kilku wyspach, tworzących dogodny port. Nazywane norweską Wenecją. Niezwykle urokliwe.
Panorama z punktu widokowego Kniven na górze Aksla jest po prostu nieziemska !!!!!!!

_DSC7326 _DSC7329 _DSC7333 _DSC7334 _DSC7338 _DSC7348 _DSC7354 _DSC7367 _DSC7375 _DSC7396 _DSC7397 _DSC7400 _DSC7392 _DSC7377 _DSC7384

Wracając jeszcze do marudzeń o braku zorzy polarnej – kupiłem sobie własną! W sklepie z pamiątkami w postaci magnesu na lodówkę za parę koron norewskich! Ot co!

_DSC7407 _DSC7411 _DSC7416 _DSC7421 _DSC7425 _DSC7427 _DSC7428 _DSC7430 _DSC7442 _DSC7449 _DSC7451 _DSC7454 _DSC7456 _DSC7464 _DSC7467 _DSC7481

A późnym wieczorem parę zdjęć z brzegu portowego. I powrót na punkt widokowy, żeby się jeszcze pozachwycać głośno.

_DSC7503 _DSC7521 _DSC7533

Koniec.
Tydzień niesamowitych wrażeń, apogeów szczęścia i pochodnych układających się w szerokie uśmiechy nabuźne. Mnóstwo fantastycznych widoków, kadrów, zdjęć, wędrówek.
To był taki tydzień, gdzie każdym zmysłem chłonąłem świat, o zobaczeniu jakiego zawsze marzyłem…
Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę powłóczyć się jeszcze między tym wszystkim co sprawia, że karty pamięci w aparacie pękają w szwach.
Dziękuję! 🙂

  1. Dołączam się do komentarza powyżej. Ja byłam i widziałam, ale całkiej inaczej, Było to zimą, mroźno. Aż mi podeszwy się poodklejały na norweskich śnieżycach!!!! Zdjęcia przepiękne!!!

    • Powyżej czyli niżej

  2. Piotrze kochany nie byłam tam, ale Twoje spojrzenie kadrem sprawia, że straszliwie tesknię do tych przecudnej urody miejsc…. i się „zachwycam głośno” razem z Tobą :*

Comments are closed.