Maria Antonina

untitled-4995

untitled-4994 copy copy

untitled-4996 copy

untitled-5022

untitled-5027

untitled-5066

untitled-4946-2

untitled-4969-2 copy

untitled-4943

untitled-4952

untitled-5119

untitled-5123-2

untitled-5089-3

untitled-5091 copy

untitled-5102

untitled-5106

untitled-5128

untitled-5221

untitled-5228

untitled-5241-2

untitled-5254

untitled-5285

untitled-5289

untitled-5295

untitled-5331

untitled-5341

untitled-5364

Sesja modowa TSF w Willi Antonina.
Modelka: Leria Valeria.
Stylizacja i makeup: Małgorzata Bardoń.

I wieczorne naświetlania ulic gdańskich się szykuję – z wiśniówką w kieszeni, a jakże!

Karolina, heterochromia, niesforne włosy, zielona spinka i skrzypce …

untitled-0335

untitled-0319

untitled-0323

untitled-0353

Karolina to światowej klasy skrzypaczka (Londyn, Wiedeń, Nowy Jork, Pakistan, Klapkowice Górne w małopolskim), którą poznałem przy okazji swojej ostatniej lobotomii w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym w bliżej nieokreślonej miejscowości. Tuż po wspólnej ucieczce z owego zakładu zapałaliśmy do siebie subtelną sympatią i postanowiliśmy spożytkować nasze, wspólnie dzielone emocje, na sesji która poniżej. Szaleństwo Karoliny najbardziej chyba objawiło się na zdjęciu pierwszym, gdzie jej okrutnie niesforne włosy ułożyły się takim trochę beethoven’owskim sposobem. MADNESS! ;) Próbowaliśmy okiełznać jej huragan seksu na głowie zieloną spinką, która pomimo „niepasującowości-swej” jakoś specjalnie mi nie przeszkadza ;)
A już zupełnie poważnie – Karolina świetnie śpiewa, świetnie gra i w ogóle cała jest taka świetna ;)
Przez naturę obdarzona została fantastycznym cudem zwanym naukowo heterochromią – oczy są absolutnie nieziemskie!!!

untitled-0467

Zaczęliśmy dosyć nieśmiało.

untitled-0317

untitled-0350

untitled-0369

Ale potem jej szaleństwo udzieliło się mi – i było już z górki i coraz sympatyczniej ;)

untitled-0362

untitled-0379

untitled-0384

untitled-0396

untitled-0397

untitled-0403

untitled-0406

untitled-0410

untitled-0424

untitled-0434

untitled-0451

untitled-0507

untitled-0528

untitled-0553

untitled-0546

untitled-0579

untitled-0595

untitled-0591

untitled-0625

untitled-0633

Były też szaleństwa w sukience z lat 40tych, ale te zdjęcia jeszcze poczekają …

untitled-0696

Wracając już i kierując się w stronę Bardzo Szybkiej Kolei Miejskiej postanowiliśmy zrobić parę zdjęć w tunelu (nagrałem nawet film! Agent Karoliny – Wiesław – tuż przed śmiercią załatwił jej angaż w drugiej części tego dzieła, więc też proszę poczekać;)), więc pstrykamy sobie, Karolina tym smyczkiem swoim po tych swoich strunach jeździ …

untitled-0785

untitled-0754

… i nie wiem, mam jakąś moc przyciągania ludzi?! Podchodzi koleś i nawiązuje się taki dialog:

Koleś – Robicie zdjęcia?
Piotrograf – No jak widać …
Koleś – A wysyłacie też na maila?
Piotrograf – (konsternacja) … ale o co chodzi?
No więc koleś ładnie poprosił o zdjęcie na tle niekrwiożerczej grafiki (bo ta przy której rozmawialiśmy, była za bardzo krwiożercza właśnie) i pstrykk …

untitled-0775

untitled-0772

untitled-0777

Jak to się dzieje, że zawsze mam takie pozytywne dni? Ktoś wytłumaczy? ;)
Tymczasem dopijam kawę i śmigam w stronę Kościerzyny, świetnie bawić się na plenerze ślubnym Agi i Rafała!
Pozdrawiam !!!

Military Fashion Show – czasobraki powłóczyste …

untitled-0576

Nie.
Nie będzie narzekania, użalania się i biadolenia w stylu wiejskobabcinym „ojjakijabiednyjestemojojoj„.
Przecież średnio co trzeci człowiek narzeka na brak czasu, więc dlaczego miałbym być tym statystycznym trzecim dziko cierpiącym na braki czasowe?
Skoro jestem w stanie wyrzucić z siebie pierwszą część zaległych zdjęć, pracować nad drugą częścią, w międzyczasie właśnie pracować jeszcze zawodowo, pić kawę, herbatę, słuchać muzyki, robić zdjęcia bardzo martwej naturze, odbierać telefony i załatwiać pierwsze terminy zdjęć narzeczeńskich swoim ślubnym, jeździć po Gdańskach, Sopotach i Gdyniach, do tego jeszcze na zajęcia w szkole dreptać i przy tym wszystkim uprawiać również gumę dwuchromianowowiedeńską w ciemni szkolnej, a nawet zbierać jeszcze materialy do kolejnych martwiących się natur na sposób trochę nieżywy i potem spać jakoś krzywo i nie do końca to chyba nie jest jeszcze tak źle … ? ;)

Więc jak wspomniałem … zdjęcia zaległej Karoliny, znaczy zaległe zdjęcie Karoliny ;) Mały i powłówczysty Military Fashion Show. Czy jakoś tak właśnie :)

mach

untitled-0547

untitled-0556

untitled-0559

untitled-0558

Nie narzekam, a na resztę przyjdzie przecież czas :)

Marta – szaleństwo studyjne

Piotrowskii ostatnio biega trochę na oślep (że ze zmęczenia niby czy cóś) pomiędzy tzw. uczelnią, a pracą.
Czasami coś ustrzeli – ot, na przykład takie niesamowite dziewczę, które swoim talentem sprawia, że aparat tak naprawdę sam rwie się do robienia zdjęć :)

Więcej zdjęć tu

Ba’Rock, Nie Ba’Rock / FashionVaria

Udało się!
Długo czekałem na takie zdjęcia – w zasadzie nigdy wcześniej nie było okazji do plenerowych zdjęć typu fashion współorganizowanych
z mocną ekipą pod postacią fryzjerów, stylistek i wizażystek – momentami w jednej osobie !
Sześć godzin, sześć stylizacji, trzy modelki i mnóstwo pomysłów na zdjęcia w przyszłości !

Fryzjer – Ewa Klepacka
Make-up – Ewa Klepacka
Stylizacja – Ewa Klepacka
Modelka – Alicja

Fryzjer – Krzysztof Rogal
Make-up – Ewa Klepacka
Stylizacja – Krzysztof Rogal & Ewa Klepacka
Modelka – Monika

Fryzjer – Krzysztof Rogal
Make-up – Krzysztof Rogal & Ewa Klepacka
Stylizacja – Krzysztof Rogal
Modelka – Magda

I tyle.
Jak zwykle lawina zdjęć, ale myślę, że da się to przeżyć? ;)
Pozdrawiam!

Ania

/Ania była troszkę spięta ;)

Śpiewa Natalia.
Śpiewa za sprawą Eweliny, która przypomniała mi (nieświadoma) co wieczorne przesiadywanie na czwartym piętrze klatki schodowej w Gdańsku i analizowanie wszelkich emocji, które pozostawiała wtedy Natalia.
Wtedy to Damian analizował zawzięcie razem ze mną – i czasem pojawiali się Ci z piętra niżej i wtedy już wszysycy, bo w kupie było raźniej. Zawsze staraliśmy się być cicho, bo spotkania miały miejsce koło dwudziestej.
Nie lubię okresu z Gdańska, kojarzy mi się z monstrualnie grubym Krystianem wystającym wiecznie przez okno i wychodzącym z mieszkania niezwykle rzadko, a jeśli już to z pomocą kul, bo sam nie był w stanie utrzymać swojego ciała na nogach. Krystian zmarł kilka lat temu, z resztą nie ważne.
Te spotkania na chłodnych, betonowych schodach były jedyną pozytywną rzeczą wtedy.

Magda

Wczoraj miałem okazję fotografować wulkan.
Już nie pamiętam kiedy ostatni raz podczas fotografowania wytworzyła się taka chemia między mną, a modelką.
Kobieta, jak dla mnie, żywcem wyjęta z wieczornych wiadomości. Pozytywnie.