Zbigniew "Piotr" Piotrowski
Menu
menu
_DSC1564 kopia

No i od czego zacząć dzień trzeci?
To dosyć oczywiste, że od śniadania bo i tak właśnie było – jednakże pragnę wskoczyć czasowo w okolice popołudnia tego dnia, przedstawić po raz kolejny Saudka, a dopiero potem wrócić od zwiedzania, które miało miejsce tuż po śniadaniu właśnie.
Otóż…
Po wejściu do jakiegoś podziemnego przejścia wszystko dzieje się w zwolnionym tempie – i gdybym był cycatą blondynką zapewne zamaszyście machnąłbym głową w celu samoczynnego odgarnięcia włosów z twarzy – jak w tych wszystkich filmach amerykańskich, a z obficie obdarowanej klatki piersiowej wydobyłoby się głośne westchnienie podniecenia na widok Karela Rodena. A tak tylko stoję przez chwilę (bez tych cycek i bez tego wzdychania 😉 ) i gapię się z myślą „Osz kurwa… No znam fotę…”
Film o Saudku? W pierwszej chwili nie chce mi się trochę wierzyć – chyba rzadko zdarza się żeby powstawały filmy o sławach za ich życia?
No tak…
Był film o Wałęsie, ale to Wałęsa. A Saudek? Fotograf…?
Po przeczesaniu internetów odnajduję trailer…

…dowiadując się też, że sam Saudek mocno uczestniczył w powstawaniu filmu – ot, chociażby osobiście pstryknął fotkę, która jest na plakacie. Więcej tu. Tego dnia i następnego też błądzę jeszcze po ulicy Celetná w poszukiwaniu galerii Saudka – ale o tym jak bardzo czesi nie znają rodzimego fotografa – sławnego na absolutnie całym świecie trochę później.
Tymczasem wracamy do zwiedzania Žižkova.

_DSC1089 _DSC1087

W okrojonym towarzystwie – to dzień kiedy każdy robi i lezie gdzie chce, więc podzieleni na dwie grupy działamy samopas.

_DSC1099

Powłóczystym krokiem kierujemy się na Witkową Górę, gdzie stoi monumentalny pomnik Jana Žižki.

_DSC1103 _DSC1095 _DSC1097 _DSC1101 _DSC1106

Pomnik jak i cały budynek zwany dalej Narodowym Miejscem Pamięci na Witkowej Górze upamiętnia bitwę która miała miejsce 14 lipca 1420 roku podczas pierwszej krucjaty w okresie wojen husyckich. Ale jak zwykle zapraszam ciekawskich w okolice wikipedii 😉

_DSC1149 _DSC1151 (Kopiowanie) _DSC1152 _DSC1153 _DSC1107 _DSC1108 _DSC1111 _DSC1114 _DSC1118 (Kopiowanie) _DSC1137 _DSC1144 _DSC1130 _DSC1128 (Kopiowanie)

A schodząc w dół i kierując się w okolice wzgórza Petřín napotykamy co jakiś czas brakkostekbrukowych i z pełnym dystansem do własnej narodowości stwierdzamy, że byli tu Polacy 😉

_DSC1174 _DSC1154 _DSC1159 _DSC1163 _DSC1170 _DSC1171

Kiedy przechadzamy się w miejscu pokazanym poniżej w okolicach dworca autobusowego Florenc z megafonów głos jakiejś kobiety ogłasza koniec świata. Przynajmniej takie sprawa wrażenie – dźwięk z megafonów jest tak cholernie głośny i niepokojący, że przez chwilę zastanawiamy się gdzie się schować przed owym wyimaginowanym końcem świata 😉

_DSC1172 _DSC1173

A u podnóża Petřín znajduje się Pomnik Ofiar Komunizmu.

_DSC1178 _DSC1175 _DSC1176

Na Wzgórze Petřín wjeżdżamy kolejką linową.

_DSC1196 _DSC1185 _DSC1200 _DSC1199

Podczas gdy moja grupa kapituluje – ja płacę 350 koron za możliwość pokonania miliona schodów i obejrzenia Pragi z wieży widokowej. Widok warty wysiłku 😉

_DSC1202 _DSC1203 _DSC1210 _DSC1208

W kolejnym planie na ten dzień słynny symbol Pragi – Złota Uliczka.
Jednakże najpierw spożywamy kawę w knajpce na Hradczanach – a z racji tego, że spożywamy w papierowym kubku czuję się jakbym tę kawę profanował. Na Złotą Uliczkę wchodzimy chwilę po szesnastej – jak się okazuje słusznie, bo za darmo. A niesamowicie zły byłbym gdybym zapłacił… Złota Uliczka jakkolwiek urokliwa to przereklamowana po stokroć. Moim zdaniem, oczywiście.

_DSC1248 _DSC1297 _DSC1299 _DSC1302 _DSC1305 _DSC1306 _DSC1311 _DSC1314 _DSC1316 _DSC1318 _DSC1319 _DSC1321 _DSC1327 _DSC1333 _DSC1335

Po wejściu w mikroskopijnych rozmiarów drzwiczki okazało się, że weszliśmy do mini muzeum…

_DSC1269 _DSC1253 _DSC1258 _DSC1260 _DSC1264 _DSC1267 _DSC1265

Sala tortur 🙂

_DSC1289 _DSC1275 _DSC1277 _DSC1279 _DSC1280 _DSC1282 _DSC1286 _DSC1358 _DSC1350 _DSC1352 _DSC1356

Późnym wieczorem drepczemy sobie po starym mieście z mistrzowskim, grzanym winem i w poszukiwaniu osobiście saudkowej galerii z absolutnie stałą ekspozycją i pochodnymi.

_DSC1361

Nie zawracam sobie głowy zbytnio, żeby zapamiętać numer budynku (sprawdzany wcześniej w hotelu przy pomocy internetów w telefonie i hotelowym wifi), w którym znajduje się owa galeria – przecież to SAUDEK i podejrzewam, że owy przybytek powinien być widoczny już z daleka. Z resztą sama ulica Celetná nie jest jakaś strasznie długa, żeby po niej błądzić. Oczywiście, nie mogło być inaczej, galerii nie znalazłem 🙂
I sumiennie poprzysiągłem udać się ponownie w te okolice dnia następnego…

_DSC1377 _DSC1362 _DSC1364 _DSC1366 _DSC1370

I na koniec, a jakże… Most Karola. Tym razem w biegu, w deszczu i bez szmatki, którą byłbym w stanie na bieżąco wycierać zapaćkany obiektyw 😉

_DSC1394 _DSC1391 _DSC1393