Zbigniew "Piotr" Piotrowski
Menu
menu

Trzy lata temu weszliśmy do tego szpitala wyłamanym oknem.
Wystarczyło podważyć framugę i wślizgnąć się do środka.
Z całej serii wykorzystałem może z dziesięć zdjęć, najwyraźniej reszta czekała na lepsze czasy.
To fragmenty moich dziwactw, o których przypomniałem sobie przy okazji obejrzenia Grave Encounters.
Pomimo tego, że kadry pochodzą z czasów mojej awersji do RAWów i tym samym jakość pozostawia trochę do życzenia, to cholernie lubię te zdjęcia!

  1. fajne zdjęcia jesteś mistrzem dopasowywania plenerów do fotografii nikt ci nie dorówna mistrzu

  2. Niesamowite…dziewczyna na tych zdjęciach wygląda na taka naturalną pewną siebie zupełnie jakby nie krępowała się nagości tylko wręcz z niej kpiła..

  3. wybacz,ale paskudne te zdjecia i oblesne…

    • Widzę koleżanko że masz zbyt wysokie mniemanie o sobie skoro uważasz te zdjęcia za paskudne i obleśne … :]

  4. ee ten film był BEZNADZIEJNY!! :))
    a co do zdjęć to szacun bejbe 😉 😀

    • aaa i może czas powrócić po ”latach” do tego szpitala ?:)

  5. Piotrze Pioterowski – moj nauczycielu fotopstryczków 😉 zdjęcia jak zawsze rewelacja i nie pisze tak dlatego by cie połechtać 😉 bardzo podoba mi się twój styl i technika.

    • I tak czuję się połechtany 🙂
      … Ale w tych zdjęciach chyba nie ma jeszcze stylu – to były czasy jego poszukiwania, tak myślę 🙂

  6. odważne!!

  7. dobreeee, nic dziwnego że je lubisz, co do jakości … nie wiem o co Ci chodzi

  8. Niebanalne miejsce na takową sesję.Jak zwykle dobre zdjęcia – cóż można wiecej dodać.

  9. cholernie dobre.. intrygujące znowuż

Comments are closed.