Zimowe

Wiosna idzie z mrozem na czele.(Bad romance?)
Rozradocha, białe drzewa trzeba pozamiatać, po ciemku trzeba wejść do lasu i brnąć i nasłuchiwać dźwięków zimy, wbijać paznokcie w ramię i gryźć poduszkę trzeba, spać z kotami i palić papierosy przy drzwiach, na ganku. Trzeba pożyczać rysiowe buty, rękawiczki i ciemne skarpetki wkładać na stopy do spania, spać trzeba pod kraciastą pościelą, z dwoma oknami w pokoju i kapciami przy łóżku. Tych „trzeba” jest tak dużo i tak fajnie, że śmiejąc się w blablabla ze sztuki spadania zamieniam się w ciemnowłosą dziewczynę w zwiewnej sukience salvadora i wpychając czekoladę do buzi (nie wkładaj mi tych słów! ;D) jestem wszystkim tym, co widzę, czuję i smakuję.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.