Opuszczony Ośrodek Wypoczynkowy na Kaszubach

Opuszczony ośrodek wypoczynkowy na Kaszubach – obiekt na tyle sporych rozmiarów, że przyjemność dreptania po nim i wchłaniania w siebie wszystkich związków pleśni i grzybów naściennych układających się w urocze esy floresy, rozlewała się uśmiechem na twarzy p o d w ó j n i e . Szybsze bicie serca na widok potłuczonych okien, powyrywanych klamek, porzuconych dokumentów i innych chyba już zawsze będzie mi towarzyszyć – wszystko jakby na zasadzie dzieckiem być… i radości z rzeczy, na których widok normalny człowiek machnie ręką czy głośniej stęknie bez większych znaczeń po prostu …

No ale co ja zrobię, że ja lubię…?

Ośrodek przesiąknięty Polską Rzeczpospolitą Ludową, drewniana boazeria przesiąknięta smrodem klubowych papierosów, posadzki przesiąknięte proszkiem Javox… Wszystko przesiąknięte herbatą z musztardówek, tanimi ozdobami pod sufitem, sercami wyciętymi z kolorowego papieru i przyklejonymi do szyby sali potańcówkowej, w której odbywały się pierwsze wieczorki zapoznawcze pracowników pkp, gdyż do ośrodka ze skierowaniem i z ramienia służbowego się szło.  Pewnie, żeby w pobliskich jeziorach kręgosłupy naprawiać czy zwyczajnie wymoczyć się za wszystkie czasy niemoczeniasię… 

I jak zwykle wyobraźnia ponosi…

Obszerna relacja:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.