Wystawa „Wysokie Progi”
To jest dokładnie ten moment, kiedy czujemy się zawieszeni – pomiędzy tym, co było, jest i dopiero nadchodzi. To czas, gdy każdy z nas balansuje na granicy – granicy różnorakiej. Może to być próg klimatycznych kataklizmów, technologicznych rewolucji, globalnych migracji – zarówno tych dobrowolnych, jak i wymuszonych głodem, wojną czy ogólnie pojętą niestabilnością.
Ale przecież każdy z nas codziennie pokonuje również własne, osobiste progi – te, które prowadzą nas poza granice komfortu, w stronę niepewności, zmiany czy też dojrzewania. Czasem odkrywamy, że tuż za drzwiami czeka coś zupełnie nowego.
Wystawa „Wysokie Progi” to artystyczna opowieść o takich właśnie momentach przejścia. To przestrzeń, w której szeroko interpretujemy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość – zachowując przy tym czułość i osobistą perspektywę. Wysokie progi nie zawsze są dramatyczne – bywają ciche, codzienne, ledwo zauważalne, czasem wręcz absurdalnie niskie. I to właśnie w nich kryje się największe napięcie.
Jako fotografowie różnych dziedzin – dokumentaliści, pejzażyści, portreciści, eksperymentatorzy – jesteśmy naocznymi świadkami tych wysokich progów świata. Patrzymy z różnych perspektyw, ale wspólnie rejestrujemy momenty zawahań, przełomów, a nawet rozdarcia. Utrwalamy to, co ulotne. To właśnie w tych mikrosytuacjach odkrywamy, że osobiste i globalne progi przenikają się, rezonują ze sobą i splatają w kadrze.
Więcej informacji: www.zpaf-gdansk.pl/kalendarz-wydarzen
Ikonostas Konsumpcyjny
„Pod powiekami”

Wystawa fotografii „Pod powiekami”
Władysław Strzemiński mawiał, że „człowiek widzi tylko to, co uświadamia sobie, że widzi”. Wystawa
„Pod powiekami” to współczesny dialog z jego teorią widzenia, przeniesiony na grunt nowoczesnej
fotografii. To próba uchwycenia tego, co w procesie patrzenia najbardziej ulotne – powidoku.
Prezentowane fotografie nie są zapisem rzeczywistości, lecz jej biologicznym echem. Nawiązując do
słynnych cykli solarystycznych Strzemińskiego, autorzy prac badają moment, w którym światło
przestaje być narzędziem, a staje się treścią. To obrazy, które zdają się trwać pod zamkniętymi
powiekami jeszcze długo po tym, jak odwrócimy wzrok od źródła jasności.
tekst: Gosia Bilicka
Więcej informacji: www.zpaf-gdansk.pl/pod-powiekami