Pewne obrazy to po prostu sny

A nad filiżanką z gazety rozkrajasz uśmiechy ułożone z ciemności.
Jak francuska prostytutka z cienką linią warg na dłoni i pejzażem spojrzeniem ułożonych w męskość słów.
Ulica jest pełna przypadkowych herbat i nieśmiałych zarysów milczenia.
I deszczu.
I faktur twarzy pogniecionych wiatrem…