Potykanie się w ciemnościach jest świetne pod warunkiem, że z kieszeni spodni wystaje napoczęta buteleczka alkoholu. Wówczas można potykać się na wesoło i trochę nieświadomie. Jest pięknie.
Za sprawą czasowych zapasów – co ostatnio mi wpadły tu i ówdzie i z których skrzętnie korzystałem – udało mi się odkopać foldery, z których światło dziennie ujrzało raptem parę zdjęć. Nie wiem skąd taka postać rzeczy i oszczędność w publikacjach, ale postanawiam nadrobić. Zanim w gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz zaczęły powstawać lofty, penthouse’y i inne […]