Pomiędzy słowami Ania

Niezwykle ciężko jest zlokalizować współrzędne tego uśmiechu.
Rozedrganie panujące wszędzie nie powinno pozwolić na to, jesienne nostalgie pogniecione w żółtość liści, chłodne autobusy i na wpół wymieszane zielone herbaty wypijane duszkiem nad krzywą ciszy.
Można się staczać myślowo, drążąc spojrzeniem wszystkie twarze, rozkładać je sobie na czynniki pierwsze, drugie i ostatnie, a na końcu właśnie układać liery w zdania, zdania w szepty, a szepty w krzyki. I krzyczeć gdzieś w przestrzeń. Na płaszczyźnie współbycia.
Jesteśmy tylko sumą oddechów.



Gdzieś pomiędzy tym wszystkim, stojąc na swoim kawałku pomarańczy, głęboko zaciągam się niebem.

23 thoughts on “Pomiędzy słowami Ania

  1. czasem coś się musi w życiu wydarzyć ,żeby człowiek się całkowicie zmienił jest inne spojrzenie na siebie, ja takiego obrazu właśnie niestety doświadczyłam … jedno zdarzenie- i człowiek się zmienia.. więc tamte fotki mnie już są jakoby innej osoby,, innej przed wypadkiem, podanej od kogoś krwi…

  2. zdjęcie z rękami makaranowymi i owocow-leśnymi bardzo mi się podoba.

    fokle makaron jest kul.

  3. nie wiem skąd to 'Gdzieś pomiędzy tym wszystkim, stojąc na swoim kawałku pomarańczy, głęboko zaciągam się niebem.’ ale K R A D N Ę! (;

      1. no to co mi bezczelnie w głowie mącisz.. :c

  4. po pierwsz to: aaaaaa dready <3
    a po drugie, z już lekkim uspokojeniem- ładnie się rozpisałeś, ładnie

    1. Czy kursywa nie powinna sugerować, że txt jest zaczerpnięty skądś? ;)

      1. nie-e! o tym decyduje znak cudzysłowia! a ja się dałam nabrać, że to Ty! a jak mi jeszcze powiedz, że to p. coehlo, to pójdę popełnić sepuku! ;]

        1. Nie, nie … To ja :)
          Dziękuję za porównanie do Paula ;)
          Miłe to strasznie ;*

            1. No to mnie zabiłaś i leżę na podłodze ;)
              Ale masz pełne prawo Go nienawidzić – mamy (jeszcze) wolny kraj :)
              Ja osobiście uważam, że jest ciężki, ale przyswajalny …
              Może sięgnij po ZAHIR i polubisz? Tak jak było ze mną … ;)

              1. nie mam żadnego celu w tym, żeby go lubić ;] przeczytałam ze cztery książki, wystarczy, już więcej nie wracam.

                  1. to i tak sporo, ja przeczytałam pół strony jednej i uznałam, że NIGDY WIĘCEJ. :D
                    ale ja jestem plebsem i czytam tylko kryminały, które są z założenia literaturą klasy Z.

                    1. PC to stary pierdziel, który dobrze wykorzystuje swój wiek i swoje doświadczenia i swój talent. Te statystyki poczytalnośći to musi być talent. A jak wygląda drugie dno to wiedzą Ci wtajemniczeni.

                      że się tak pomądrzę trochę. :P

                      folje: LUBIĘ TO!

Comments are closed.