Kobiety-koty w pełnym makijażu mruczą nad ranem piosenki o niczym. Rysuję ten dzień. Z Szarości dnia tego. Nie zrozumiecie. Monitorowani z góry staczamy nierówną walkę o okruchy życia niedbale rozrzucone w śnieg. Palce powleczone cienką skórą drżą, usta zaciskają się w czerwoną kreskę jutra i oddech jest, cichy. Ciepłe herbaty wypijam, ciepłe i posłodzone plastikowymi […]