Gdzieś

A tuż po otwarciu drzwi do swojej głowy, wypchaj mi brzuch motylami. Przecież przychodzi Ci to łatwo.

Ania i Bartek – plener ślubny

Ferwor pracy – zamęt, galimatias, kołomyja. Zatem jestem w absolutnej kołomyi – i zupełnie nie mam tu na myśli miasta na Ukrainie, a bardziej cholernie dużo pozytywnych ludzi, których ostatnio mam…czytaj całość

Plener ślubny Magdy i Grzesia…

Magda i Grzegorz – parę miesięcy temu czyniliśmy zdjęcia narzeczeńskie, w trakcie których biedny Grzesio przeziębił się okrutnie, a włosy Magdy za sprawą wiatru robiły co chciały, żyły własnym życiem,…czytaj całość

Plener ślubny Basi i Romka

Tak właśnie. Były szaleństwa na przefantastycznym tczewskim moście, gdzie tłum rowerzystów prawie mi młodych rozjechał. Były szaleństwa na zamku w Gniewie, gdzie na krużgankach troszkę nas wypiździło (że tak się…czytaj całość

Ślub Basi i Romka

Moi wariaci – absolutnie! Z radością informuję, że rzeczona wariatka Barbara oraz rzeczony wariat Roman dołączyli do drużyny pierścienia i bujać się będą z tym sympatycznym stanem, mam nadzieję, do…czytaj całość