Ona mówi, że bałagan z twojej głowy przelewa mi się do ucha, a powietrze wydostaje się czerwonym kominem gardła w stronę pomarańczy na niebie i nie paruje w pary. Tylko…czytaj całość
Ona mówi, że bałagan z twojej głowy przelewa mi się do ucha, a powietrze wydostaje się czerwonym kominem gardła w stronę pomarańczy na niebie i nie paruje w pary. Tylko…czytaj całość
To znowu sen. Ty znowu nie masz oczu, ust i głowy. Milczenie znowu w pół rozlane rozkrajam nożykiem do tapet mając nadzieję, że tym razem przestaniesz niemówić. Nie chce mi…czytaj całość
Obudź się! Przecież Ciebie tam tak naprawdę nigdy nie było! Nawet jeśli kubki z kawą nadal są gorące, a okna pootwierane i wpada przez nie każde słowo wykrzyczane przez Ciebie…czytaj całość
W ten czwartek sen jest wepchnięty jakby z deszczem spadł i roztrzaskał się o ziemię, bezlitośnie. Ale śpij, przecież od tego jestem.