Ferwor pracy – zamęt, galimatias, kołomyja. Zatem jestem w absolutnej kołomyi – i zupełnie nie mam tu na myśli miasta na Ukrainie, a bardziej cholernie dużo pozytywnych ludzi, których ostatnio mam…czytaj całość
Ferwor pracy – zamęt, galimatias, kołomyja. Zatem jestem w absolutnej kołomyi – i zupełnie nie mam tu na myśli miasta na Ukrainie, a bardziej cholernie dużo pozytywnych ludzi, których ostatnio mam…czytaj całość
Trochę horroru – osobiście bardzo lubię, więc po raz kolejny z dziką przyjemnością poprowadziłem zajęcia w Trójmiejskiej Szkole Fotografii w tym temacie.
1966 rok. Redłowskim lasem o poranku spacerowała Halina. Halina była raczej chłopięcej urody, miała wypieki na kościstych policzkach, bezkształtną trwałą na głowie i modną, trapezową spódnicę w paski w odcieniach…czytaj całość
Camera obscura – po przetłumaczeniu z łaciny otrzymamy wdzięczną „ciemną komnatę„, która w pierwszej chwili wydaje się nie wiele mieć wspólnego z fotografią. Ale nic bardziej mylnego. Ciotka Wikipedia dodaje,…czytaj całość
Ferropolis – dawna kopalnia odkrywkowa, dziś jedno z tzw. muzeów na otwartym powietrzu. Niezwykłe industrialne pamiątki swoich czasów znaczą historię kontynentu w ramach Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego. (Czytaj więcej!) Oprowadza…czytaj całość