To tylko fotografia o czterech kotach
To jest codzienność wciśnięta w wolnostojącym kalendarzu między piątki a niedziele.
A tuż po otwarciu drzwi do swojej głowy, wypchaj mi brzuch motylami. Przecież przychodzi Ci to łatwo.
„Sen o Matce” nabiera pięknych kształtów. To surrealna podróż po równie surrealnych snach cyklicznie pojawiających się co jakiś czas. Sen o matce to często pojawiający się w snach motyw,…czytaj całość
Opuszczony Dom Dziecka. Poniedziałek. Godziny przedpołudniowe. Przeciskam się z duszą na ramieniu i ledwo. Klinując się nieumiejętnie i tracąc oddech na chwilę. Ale jestem, z głową pełną emocji. Najwyraźniej uzależniony…czytaj całość