Wyszukuje kosmiczne plenery na swoje równie kosmiczne pomysły na zdjęcia. Dzieje się. W głowie.
Wyszukuje kosmiczne plenery na swoje równie kosmiczne pomysły na zdjęcia. Dzieje się. W głowie.
Ja i jednostka gromowa poszukująca czerwonych flag w pokoju bez klamek.
Szybki spacer po oksywskich plażach owocuje spokojem i chwilową duchową stablizacją – spożywanie form organicznych, wyłącza myślenie, analizowanie szerokiego wachlarza ludzkiej głupoty, która tłumnie ostatnio występują w moim otoczeniu.
Zapomniałem się. Zasiedziałem na brzegu swoich imaginacji, swojej nieochoty i niebycia odstawianego z odpowiednią sobie subtelną spektakularnością. Robię nic, popijam czerwoną herbatą, wydłubuję z resztek swojego wnętrza myśli i myśli…czytaj całość