Wolny czas sprzyja moim dziwactwom, choatycznie porozkładanym po kątach mojej głowy. Sennie i z otwartymi oczami. W niebieskim drzewie pojutrza siedzą wrony i rozdziobując płaty serc śliskich, są w odcieniach…czytaj całość
Wolny czas sprzyja moim dziwactwom, choatycznie porozkładanym po kątach mojej głowy. Sennie i z otwartymi oczami. W niebieskim drzewie pojutrza siedzą wrony i rozdziobując płaty serc śliskich, są w odcieniach…czytaj całość
Jest świt. Głupi uśmiech rzucony gdzieś nad kostką brukową nie należy do tych dobrych. Przez chwilę jestem rozkopany, potem wszystko wraca do normy i znowu mogę włożyć ręcę do kieszeni.…czytaj całość
Nastąpiło zupełne trwanie w przypadkowości chwili – i nawet nie wiem czy powinienem próbować nad tym panować.
Płynnie. Z wiosennych imaginacji miało być dużo pleneru, ale wiosna spontanicznie przerodziła się w zimę. Śnieg o tej porze roku zupełnie nie cieszy tak jak ten w grudniu, więc zaciskając…czytaj całość
Katarzyna. W ekologicznej torbie trzy swetry i malinowa herbata w termosie. Bardzo pozytywny dzień!