…
…
Bezsenność zagryzam czym popadnie prawie. Umiejętnie Królowo. Trochę mdli. Bawiąc się słowami, czynnikiem pierwszym jest kłamstwo. Kłamstwo uśmiechane, bo nawet nie jestem w stanie kłamać na głos. Jak zwykle z…czytaj całość
Śnisz. Choć tak naprawdę nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Wiem, że było bardzo realnie, powinienem pamiętać. W transie jest Natalia, w transie i w brzydkiej sukience przegląda kwiaty…czytaj całość
Do Anny przyjeżdża Jose. Z Finlandii. Pieprząc o naszej lejzowatości (I’m lazy) plażujemy nie robiąc nic więcej.
Krótko przystrzyżone ptaki mieszają kolory. Półcienie przestały istnieć. W lesie dzieci widzą czarne płaszcze jutra, rozwieszone w rytm ciszy. Umiejętnie rozplątuję język.