Bartosz w garażu

Bartosz w garażu. Szybka akcja. Kawa, jedna lampa, mały soft i zjazd windą do garażu – miny wjeżdżających sąsiadów – bezcenne!!! ;) I bonusik backstage’owy.

Światło

Naciągamy na twarz jesień dwustronnie klejącą się do wiatru. Oczy mamy spuchnięte. Z rana od braku snu. Wieczorem od nadmiarów. A w ciągu dnia od kurwicy mimowolnej.Naciągamy na twarz jesień…czytaj całość

Las ramion, rąk i dłoni

Dziwne sny. Pustki, szufelka do węgla, brudne okna i rozsypany cukier. Jesteśmy na Śląsku. Przy żółtej filiżance pełnej gorzkiej herbaty siedzi Czyjaś Matka. Czyjaś Matka Siedzi pochylona przy wielkim stole…czytaj całość