Burzowo

Półdzień spędzam na rowerze w asyście pewnej okularnicy, przeczekujemy burzę w miejscach niedozwolonych, rozsiadamy się po kawiarniach i przed nimi, wypijamy kawy w papierowych kubkach. Chłonę czas całym sobą.

Drobnym druczkiem

W myśl. Jesienna pogoda wpędza mnie w zawiechy trwające dłużej niż spalanie papierosa pod blaszanym daszkiem. Dźwięki i zapachy tłumią myślenie, swoiście drążąc dziurę w brzuchu – ten człowiek rodzi…czytaj całość

Kwintesencje

Poniekąd. Nieprzypadkowe rozmowy z przypadkowymi kobietami. Całe mnóstwo bezdomnych kotów, cegłówek i szmat intymnych rozwieszonych na drewnianych drzwiach garażu. Jestem dziś higroskopijny ciut. I te wszelkie samochodowe kwintesencje powstałe jakoś…czytaj całość