(Paniczne strachy przed wieczorami, puste pokoje pełne żółtych tulipanów, różowe ubrania i bezbarwba zasłona okalająca półotwarte okno.)
(Paniczne strachy przed wieczorami, puste pokoje pełne żółtych tulipanów, różowe ubrania i bezbarwba zasłona okalająca półotwarte okno.)
Obsesje jutra, harmonie twarzy i dziwne sny. Muszę usiąść i się napisać przy następnej okazji.
Towarzyszy mi przeziębienie. Wiosenne takie, czy coś.
(..prywatnie, boso i w gaciach..) O późnych porankach zakopanych w kołdry kwiatowe, o słońcu zbliżającym twarz do okna i ciszy umiejętnie rozłożonej po zakurzonych sprzętach wszechobecnych. Kot. Stoi na chłodnej…czytaj całość
Do pewnych miejsc wracam czasami z niewyobrażalnym sentymentem. Do czerwonych cegieł, pozabijanych okien i zwałów gruzu. I choć zdarza mi się powtarzać kadry, to jednak za każdym razem znajduję cos…czytaj całość