Marek i cisza podskórna
Szybki spacer po oksywskich plażach owocuje spokojem i chwilową duchową stablizacją – spożywanie form organicznych, wyłącza myślenie, analizowanie szerokiego wachlarza ludzkiej głupoty, która tłumnie ostatnio występują w moim otoczeniu.
Po tym człowieku zostaje zupełnie niewiele. Kilka służbowych legitymacji, drewniany krzyż i pudełko po czekoladkach pełne starych zdjęć. Przed ich wyrzuceniem udaje mi się uratować kilka sztuk – nie lubię…czytaj całość
Jesteś odstającym fragmentem ciszy, ubytkiem zapełnianym w dziwaczny sposób.