Angelika
Pokręcony wiatr, rzucam się w otchłanie przypadkowo spotykanych uśmiechów na ulicy, które będąc – budzą we mnie spokojne myśli.
(Sieciowa nuda napisana wierzchem dłoni) Na głosie zawieszam zmysł słyszenia, żeby potem docierały do mnie głosy wysokie i niskie pomieszane w jedno. Biurko zdobi czarno-biała kawa, telefon komórkowy i uniwersalny…czytaj całość
Knajpa.
Półusmiech wpleciony.