Walki

Od szóstej rano trzaskam się po głowie technicznym bełkotem ułożonym w rzędy liter, które z kolei układają się w zdania. Zdania muszę wykuć, najlepiej w głowie gdzieś – jak twierdzi…czytaj całość

Leć Joanno, leć !

Zimne poranki wprawiają mnie w stany zawieszeń. Kiedy to lezę na przystanek z zamarźniętymi gilami w nosie i zastanawiam się, przy którym zakręcie nie wyrobię na lodzie i pęknie mi…czytaj całość

Poniedziałek

(W pozycji embrionalnej robiąc zdjęcia, leżę z głową na płycie kuchenki gazowej, bo przecież kuchnia nazbyt mała była, żeby statyw rozłożyć. Nie mam kręgosłupa, podobno.)