Bywam w Przeszłości za sprawą swoich zapełnionych dysków twardych. Przyjemne to uczucie, choć odrobinę dziwnie można się poczuć nie mając już tych ludzi koło siebie.
Bywam w Przeszłości za sprawą swoich zapełnionych dysków twardych. Przyjemne to uczucie, choć odrobinę dziwnie można się poczuć nie mając już tych ludzi koło siebie.
Piątek dosyć intensywny w swoim byciu właśnie. I nie do końca chyba jestem w stanie całość paradoksalnej finezji tego dnia ogarnąć. Ale od początku. Wstaje sobie człowiek po jakichś dwunastu…czytaj całość
Piotrowskii ostatnio biega trochę na oślep (że ze zmęczenia niby czy cóś) pomiędzy tzw. uczelnią, a pracą. Czasami coś ustrzeli – ot, na przykład takie niesamowite dziewczę, które swoim talentem…czytaj całość
Grażyna. Jesień życia. Fotografia i książki.
Wczorajsza sobota. Jakże to straszne, że w dni wolne od pracy włącza mi się tryb starszego pana – godzina szósta rano, oczy robią się już wyłupiaste z wyspania i gapi…czytaj całość