„Zróbmy coś … szalonego” napisała Katarzyna. No to zrobiliśmy ;)
„Zróbmy coś … szalonego” napisała Katarzyna. No to zrobiliśmy ;)
…
Okazuje się, że mój drewniany angielski nie jest taki zły – można się dogadać, a nawet jeśli jakieś słówka, (przez tryliony lat nieużywania tego języka) gdzieś pouciekały to można „dopokazać”…czytaj całość
O piątej rano niebo grzmi.
Plener ślubny w pełnym słońcu i dość wysokiej temperaturze nie jest dobrym pomysłem. Wszelkie muchy, muszki i inne robaczki po zobaczeniu bieli sukni ślubnej osiągają apogeum swojej złośliwości. Można je…czytaj całość