Oops, I did it again… Norwegia, sierpień dwa tysiące siedemnaście, kilka gór, góreczek i pagóreczków – wszystko co wielbię soczyście. Spora porcja zdjęć. Czerwona sukienka, pot, krew, łzy i kurewsko…czytaj całość
Oops, I did it again… Norwegia, sierpień dwa tysiące siedemnaście, kilka gór, góreczek i pagóreczków – wszystko co wielbię soczyście. Spora porcja zdjęć. Czerwona sukienka, pot, krew, łzy i kurewsko…czytaj całość
Fotobudka. Ślub Izy i Mateusza. Wyjeżdżam na urlop, ale chyba bardziej z poczuciem, że uciekam z kraju na parę dni niż cokolwiek innego. To urlop, który zdecydowanie był światełkiem na…czytaj całość
Mój urlop jawi się w tym roku niczym światełko na końcu tunelu. Ostatnie miesiące obfitują w Wielkie Zmiany, zarówno w życiu prywatnym, zawodowym jak i fotograficznym. Bywają dni, że co…czytaj całość
Dużo dzieje się. Mało mnie tutaj ostatnio. Ale zanim uchylę rąbka tajemnic rodzaju wszelakiego – zdjęcia ze skąpanej wrześniowym słońcem Norwegii. Akt górski sprowokowany – gdyż tak piękne widoki wkomponowane…czytaj całość
W internetach znalazłem informację, że zgodnie z historią z XVI wieku, nazwa tego wąwozu powstała od niejakiego Gudbranda, który uciekając ze swoją narzeczoną uratował się przeskakując wąwóz w najwęższym punkcie.…czytaj całość