Opuszczony Dom Dziecka. Poniedziałek. Godziny przedpołudniowe. Przeciskam się z duszą na ramieniu i ledwo. Klinując się nieumiejętnie i tracąc oddech na chwilę. Ale jestem, z głową pełną emocji. Najwyraźniej uzależniony…czytaj całość
Opuszczony Dom Dziecka. Poniedziałek. Godziny przedpołudniowe. Przeciskam się z duszą na ramieniu i ledwo. Klinując się nieumiejętnie i tracąc oddech na chwilę. Ale jestem, z głową pełną emocji. Najwyraźniej uzależniony…czytaj całość
Scena jest prosta. Weekend majówkowy, czwarta zero zero, półmrok. Stoję, chowając ręce w kieszeniach krótkich spodenek założonych na sportowe leginsy (zwane dalej przez mniej rozgarniętych przedstawicieli płci męskiej pedalskimi). Jest…czytaj całość
Fotograficzne podsumowanie 2015 roku? Szczerze mówiąc to pierwszy raz w życiu czynię takie podsumowanie – co roku pałętał mi się po kątach głowy taki pomysł na podsumowanie – na wybór…czytaj całość
Dużo chodzisz. Dużo chodzenia wspomaga złożone procesy myślowe – nawet jeśli wiatr smaga po pysku wyjątkowo mocno, nie masz za bardzo gdzie schować dłoni, a termos z czerwoną herbatą zostawiłeś…czytaj całość
Nieeeee…. Zdecydowanie to nie jest wpis świątecznie kolorowy, gdzie pomiędzy wklepywaniem kolejnych literek z klawiatury jedną ręką lepię pierogi, drugą mieszam bigos, a trzecią pewnie lukrowałbym pierniczki. Do tego włosy…czytaj całość